image1 image2 image3 image4 image5

Karolina Pakuła blog personalny

Jak zacząć?

Prowadziłam już całkiem sporą ilość blogów, ale wbrew pozorom zadaję sobie teraz pytanie jak zacząć? Może wprost lub stworzyć z mojej osoby pewnego rodzaju tajemnicę? Może po prostu nie będę się przedstawiać, po co to komu. Przychodzę tu dzisiaj do was po to, by opowiedzieć wam kawałek mojej historii. Na moich poprzednich blogach pisałam opowiadania o wyimaginowanych postaciach. Tym razem tą postacią będę ja. Nie jest łatwo mi to wszystko mówić, bo przez długi czas nie odczuwałam potrzeby powrotu tutaj. Aż do teraz. Kilka doświadczeń w moim życiu nauczyło mnie, że ludzie poznani przez internet są dużo bardziej wartościowi niż ci poznani twarzą w twarz (nie nazwę tego realnym poznaniem, bo nawiązanie znajomości przez internet w mojej opinii też jest realne - w końcu dzieje się to na prawdę). 

         Blog zawsze był dla mnie odskocznią. W tym momencie potrzebuję jej chyba bardziej niż czegokolwiek innego. Chce by to miejsce było czymś moim. Miejscem bez starszych pań z ciężkimi reklamówkami z Kauflandu, bez naglących terminów i zaległych sprawdzianów. Matura stała się dla mnie tematem, który na samą myśl o nim wywołuje u mnie niekontrolowane drgawki. Chce od tego odpocząć. Wygadać wam się. Powiedzieć to, co wstyd było mi powiedzieć głośno, a co zostało jedynie w moich myślach. Jestem dosyć specyficzna, potrafię palnąć coś głupiego. I to jest właśnie powodem tego, że ludzie nie traktują mnie poważnie. "Jesteś na prawdę ambitna" - i co z tego? Widocznie nie na tyle ambitna, by chcieć ze mną pracować. Pewne osoby w mojej opinii nie powinny kształcić się w zawodach związanych z pracą z ludźmi, bo w ogóle się do tego nie nadają. Szukanie winy jedynie w drugiej osobie nigdy nie będzie dobre, a stawianie się na wygranej pozycji argumentując to wykształceniem i pozycją w hierarchii jest nieludzkie. Każdy z nas jest człowiekiem, niektórzy jedynie tylko z nazwy - mimo wszystko nadal nim są. Do czego zmierzam? A no do tego, by porozmawiać z wami o tym co was boli, co zrobili wam inni i jak to na was oddziałuje. Nie wymagam od was opowiadania swojego życiorysu. Krótkie konwersacje pod postami to coś co lubię najbardziej. Lubię mieć kontakt z moimi czytelnikami. 
        No dobra, nie wiedziałam czy mówić o sobie czy nie. Nie chciałam tego robić, ale chcę byście wiedzieli. Mam problem. Spory problem. To ja jestem tym problemem. Mój uparty charakter i bycie zosią samosią niczego nie ułatwiają. Wręcz przeciwnie - sprawia to, że nie da się mi pomóc. Należę do osób nadmiernie wrażliwych. Nie trzeba zbyt wiele, bym wpadła w rozpacz i rozpłakała się. Oczywiście walczę ze sobą. Oczywiście przegrywam. Chcę wam opowiedzieć o mojej walce, która właśnie się zaczyna. Tak, o to tutaj chodzi.


Share this:

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy